sobota, 11 listopada 2017

Na słodko

Połówka rusza z pieczeniem domków z piernika na święta a ja mam chwilę aby pokazać jej dzieła. Pomijam już pyszne serniki, wuzetkę, pijane rodzynki i makowce. Dziś będzie tortowo.


Tort dla Babci Czerwonej z okazji pięknego wieku.
Babcia uwielbiała robić na drutach.

Prezent dla Czerwonej.
Czerwona torebka.

Tort dla wnuczki znajomej
z okazji pierwszego roczku.

Tort dla znajomej
z okazji pierwszej rocznicy ślubu.
O dziwo żadna cukiernia w okolicy
nie chciała im zrobić tortu w kształcie serca.

Tort dla znajomej z pracy
na chrzciny jej syna.

Tort dla córki znajomej
z okazji urodzin.
Dzieciak się prawie popłakał ze szczęścia.

Kolejne torty udekorowane
techniką carvingu.



Dla Elektryka z okazji
wypadnięcia trzydziestki.

Tort dla siatkarzy
z sąsiedniej gminy,

I specjalne zamówienie
na wieczór panieński.
Ile to było konsultacji
żeby zachować kształt
pana P.
No to tyle z pokazem. Wszystko ładnie i pięknie tylko po takich robotach kuchnia wygląda jakby małe tornado przez nią przeszło.

Burdello ujarzmione.

PS. Najnowsze dzieło z rąk Połówki dla żony szefa Czerwonej.

10 komentarzy:

  1. Normalnie mię zatchnęło :))) Dzieła sztuki po prostu, aż szkoda jeść ;)
    Słodkiej Twej nie straszne absolutnie żadne wyzwanie, jak się okazuje :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy kilku wyzwaniach spasowaliśmy. Ale zazwyczaj dajemy radę. Słodka opracowuje plan działania a ja jej przygotowuję szablon.

      Usuń
  2. Cudowne te słodkości, Słodka ma talent!!!
    Mój faworyt to tort z robótką na drutach, świetny pomysł i wykonanie :))) Na drugim miejscu jest traktor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rzeczywistości wyglądają jeszcze lepiej. Mnie również podobał się tort z robótką na drutach. Minionek też wymiata.

      Usuń
  3. Niedlugo Twoja Polowica dogoni w kunszcie cukierniczym niejakiego Buddy´ego Valastro ze Slodkiego Biznesu. Polowka dziabie sama, Buddy ma do dyspozycji sztab pomagierow, profesjonalne maszyny i wszystkie te amerykanskie wynalazki.
    Szkoda, ze nie mam Was blizej, bo zblizaja sie pierwsze urodziny mojej wnusi, na pewno zamowilabym dla niej jakis wystrzalowy torcik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę skromny tym razem i stwierdzam, że Słodkiej torty są o niebo lepsze od tego całego Buddy'ego. Słodka wychodzi z założenia, że zero sztucznych dodatków. U Buddy'ego jakieś bibułki i inne pierdółki a u Słodkiej wszystko można zjeść. Robimy na naturalnych produktach, nawet barwniki są naturalne i z najwyższej półki.

      No szkoda, wielka szkoda.

      Usuń
  4. :-( Za daleko mi podjechać do Was po taki tort. :-( Na ich widok ślina cieknie...

    OdpowiedzUsuń
  5. No faktycznie, szczenka mnie opadla. Koronkowa robota. A ze sie tak zapytam, uchwyty od torebusi to tez mozna zjesc? I z czego sa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zjadliwe. Uchwyty trochę Haribo.

      Usuń

Dzięki!!!