niedziela, 8 listopada 2015

Armagedon czyli bunt sprzętu

Dzisiaj będzie krótko bo sprzęt raczył się zbuntować a pisanie z poziomu komórki zakrawa na czysty masochizm. Po wstukaniu kilku słów na wirtualnej klawiaturze widzę, że nie będzie lekko. Wkur*iający T9 uważa się za jajo, co od kury nosicielki jest mądrzejsze,i co chwila podmienia mi słowa. Niestety na ulubionej Lumii nie można tego cholerstwa wyłączyć albo nie dane mi jeszcze było przejść na wyższy stopień wtajemniczenia.

Rację muszę przyznać Adamowi temu od Dziadów, nie mylić z Adamkiem, który w pięknym trzynastozgłoskowcu  - dokładniej Inwokacji - opisuje tęsknotę za tym co utracił. Ech, jakoś pod górkę się zrobiło bez tej całej elektroniki i nudno bo kiedy w tivi nic nie ma to pozostaje chociaż świat wirtualny. A tak to doopa.

19 komentarzy:

  1. Jak miałam lumię to udało mi się jakimś cudem ten cholerny T9 wyłączyć. Za cholerę nie wiem jakim ale powiadam ci, że warto próbować.

    Pozdrawiam i życzę udanej walki ze sprzętem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie weszlas na 'ustawienia'>'klawiatura'>'ustawienia pisania'>'polski'>'zaproponuj slowa i podkresl bledy' :DD
      To czy sie uda to zalezy od tego jaka sie ma Lumie. :D Mozna tez zerknac do instrukcji (a noz widelec) cos tam instruuja albo i nie (nie da sie usunac latwo).

      Usuń
    2. Zmieniłem w ustawieniach tylko żeby nie podmieniał mi słów na proponowane przez T9. Więcej nie da się zrobić.

      Usuń
    3. Dobre i to :) bo ta malpa sie uczy i pamieta, ktorych slow sie uzywa najczesciej. Mnie dodatkowo miesza jak zapomne przejsc na dany jezyk czyli poprawia na wyrazy angielskie lub szwedzkie itd... A tak to potrafi ten poprawiacz mieszac czlowiekowi tok myslenia tymi gotowcami...Wytraca z transu gdy nalezy poprawiac... i wychodzi 'ja nie umiec pisac'. Ludzie jednak bardziej lubia niz nie. :D

      Usuń
    4. W smsach sie przydaje i przy pisaniu szybkich odpowiedzi, ale gdy nie potrzeba to miesza cholera jedna.

      Usuń
    5. Niby się przydaje ale jak człowiek nie uważa to różne dziwne sytuacje wychodzą... Jak moja lumia się kiedyś rozpędziła i zmieniła "odrobinę" tekst wiadomości do mojego byłego, to bidulek o mało się nie obraził. :p

      Usuń
    6. Różne rzeczy wychodzą raz śmieszne a raz dziwne i tłumaczyć sie trzeba, np. piszę do Żonki kicham zamiast kocham albo tutaj jestem bi zamiast tutaj jestem bo coś tam coś tam.

      Usuń
  2. Mozesz przeciez pointernetowac poprzez komorke i co najmniej poczytac, co tam na blogach i fejsuniu piszczy. Ale faktycznie czlowiek sie od tego sprzetu uzaleznia i jak go nie ma, to pelny klops.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i to robię, ale na nic więcej się nie porywam bo szkoda palców i nerw. Czytać można i odpowiadać na blogach jednak fejsbuczek odpada - jakoś nie mam nerw do niego. Jakiś antyfejsbuczkowy się robię.

      Usuń
  3. Pisanie na komórce to faktycznie nic fajnego, a jak widzę T9, to mam mord w oczach.
    No, cóż, my nie to pokolenie, które wzrok traci wgapiając się w maleńkie literki i obrazki na komórkowym ekranie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre to to jest przy pisaniu smsów ale nie tekstu na stronę.

      Usuń
  4. Ja już dawno zrezygnowałam z pisania postów na komórce. Zdarza mi się na ipadzie, to wtedy nie ma polskich znaków :-) Ale na ipadzie jest przynajmniej "normalna" klawiatura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jak klawiatura jest w poziomie tzw. qwerty go trafiam paluchami ale wystarczy obrócić komórkę a zaczyna się trafienie do celu.

      Usuń
  5. Zawsze można w takim czasie, z którym nie wiadomo, co zrobić, próbować przebić Adasia albo Homera. Trzynastozgłoskowcem albo heksametrem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak to nie działa - nic na siłę.

      Usuń
    2. A kto mówi o siłowych rozwiązaniach? O talentach piszemy! :)

      Usuń
    3. O to nic takiego u mnie nie stwierdzono. Ehhh.

      Usuń
  6. Czasem dobrze odpocząć od elektroniki... ;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki!!!