środa, 24 kwietnia 2013

I kolejne pitu pitu

...jakiś taki przemęczony jestem, sam nie wiem dlaczego. Niby energia mnie rozpiera, jednak wieczorem padam na twarz i zasypiam zanim dotknę głowa poduszki. Dziękować tylko, że wiosna jest, ptaszki drą dzioby i pojawiła się pierwsza młoda trawa... 


...drzewa też się nie ociągają i próbują gonić za wiosną...


...o pracy nie będę zanudzał, wolę wam pokazać kolejne prace Połówki...







...odbyłem kolejny marsz z kijkami w "nowych" dresikach, które sprawdziły się na medal. Łabędź, którego już prezentowałem w końcu znalazł wybrankę, widziałem z daleka jak pływali na jednym ze stawów, czyli z łabądkiem wszystko okej, nie jest kochający inaczej, he he he...

...idąc dalej poprzeszkadzałem trochę parze kaczek...




...a na osiedlu zakwitła forsycja...


...na dziś tyle, miłego wieczoru...

PS. ...Połówka szykuje swoje prace na wystawę, zobaczymy co z tego wyjdzie...

10 komentarzy:

  1. Może po prostu potrzebujesz snu :)
    Prace megaśne, ten żonkil mnie urzekł :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dziw sie, ze jestes padniety i nie ciesz sie z wiosny, bo to ona jest przyczyna Twojego zlego stanu.
    ZMECZENIE WIOSENNE - slowo klucz, ale to przejdzie niebawem i nabierzemy nowych sil witalnych.
    Ta Twoja polowka sie tak rozbisurmanila z rzezbieniem, ze niedlugo zostanie aniolem (Michalem) :))) Bardzo fajne rzeczy jej wychodza, naprawde ma dziewczyna talent!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...może i masz rację, tylko ta takie dziwne bo część ustawodawcza chce, a część wykonawcza nie ma siły...

      Usuń
  3. PRACE POŁÓWKI TO MISTRZOSTWO ŚWIATA !!!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż, powodzenia dla połówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...niby nie, a się denerwuje. W sumie nie wiem czemu...

      ... dzięki...

      Usuń
  5. Puchatek i Tygrysek wymiatają! MOje dwie forsycje w tatowym ogródku też nie próżnują...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...był jeszcze osiołek, ale Mała Panna Mi go rozpracowała. W sumie, to się nadaje, w książce też szukał swojego ogona...

      Usuń

Dzięki!!!