sobota, 2 marca 2013

Sobotnie poszukiwanie wiosny

...zaopatrzony w drożdżówkę z jabłkami i kubek zielonej herbaty, siadam przed komputerem, loguję się na bloga, wybieram zdjęcia z aparatu... i już jestem gotowy na zdanie wam relacji jak to z tym naszym (moim i Połówki) poszukiwaniem wiosny było...

...pogoda od rana rozpieszcza. Ledwo otworzyłem oczy o siódmej czterdzieści, zamglonym wzrokiem (z braku okularów na nosie) spojrzałem w okno. Słoneczko świeci, czernią się konary drzew, a płynące po niebie chmury powodują iż każde drzewo wygląda jak obsypane kwiatami. Ach warto czasami nie zakładać okularów...


...trasa dzisiejszego spaceru, to droga między stawami w kierunku śluzy na kanale Warta-Gopło. Wyruszyliśmy tradycyjnie ul. Rybacką...


...po chwili Połówka swoim sokolim wzrokiem wypatrzyła kotki...


...zachęceni szukaliśmy dalej, lecz dookoła było szaro i buro - późno-jesiennie, tylko obrośnięty mchem kamień tworzył zieloną wyspę wśród zeschniętych chaszczy. Kiedy podszedłem bliżej odkrył on przede mną swoja ślimaczą tajemnicę - zdjęcie nieostre ...


...Połówka swoim sokolim wzrokiem pokazała mi kępkę wiosennie zielonej trawy...


...za to mi w obiektyw wpadło coś innego...


... ruszyliśmy dalej. Z lewej strony drogi bagna, z prawej stawy rybne, do których prowadziła ścieżka. Udaliśmy się w tamta stronę w celu wypatrzenia czapli. Przywitała nas cisza (zdjęcia robione w słońcu)...



...a pożegnały drzewa...


... szliśmy dalej i poszukiwaliśmy wiosny, a ty proszę zima na całego. Inaczej jest tutaj latem...


...chociaż i przedwiośnie potrafi zachwycić, pęknięcie w kształcie drzewa (to nie cień)...


...jednak nagroda czekała na końcu. Polówka wypatrzyła łabędzie...













...po prostu pięknie tam jest...


...a w drodze powrotnej Połówka po raz kolejny wypatrzyła kotki...


...chociaż jeden zdążył zwiać. 

Jak wam mija sobota?



26 komentarzy:

  1. Hmmm, wsio piknie (zwłaszcza kot) ale drożdżówki z jabłkiem?!
    Dawaj przepis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...przepisu nie mam bo drożdżówka z piekarni...

      Usuń
  2. My takze bylismy dzisiaj na poszukiwaniach i nie znalezlismy. Raport jutro!
    Labondzie fajowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...czekam z niecierpliwością...

      :))

      Usuń
  3. No super super, sama bym poszła na taki wiosenny spacer, tylko chora jestem :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wszystkie zdjęcia widzę, ale te które widzę są naprawdę ładne :) Uwielbiam wiosnę, też wstałam o 7:30 i aż szczęka opadła mi na podłogę jak zobaczyłam tyle słońca, aż żyć się człowiekowi zachciało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a czemu nie widzisz zdjęć? Coś z netem czy wzrokiem?

      Usuń
    2. Chwała Bogu z internetem, brak transferu.

      Jak dobrze, że piesek się odnalazł!

      Usuń
  5. piękne łabędzie. aż zachciało mi się takiego wiosennego spaceru :)

    P.S nie używaj trzech kropek przed rozpoczęciem zdania, to trochę irytujące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a ja lubię kropki, jestem kropkoholikiem... :))

      Usuń
  6. LEsia mam już wrzuconego na FB. U mnie w mieście też są stawy ale rybne. Opłaca się tam bywać jak w rybnym trzy dychy tak w stawach 15 za kg dorsza.

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lesio się znalazł. Z cenami ryb, to różnie. Trzeba się nachodzić...

      Usuń
  7. Drożdżówka z jabłkiem <3 I jaka piękna wiosna! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kropkoholizm podzielam! Tyle, że u mnie co i rusz na końcu zdania. Wiosny szukać nie muszę, wystarczy wyjść na balkon - dwa pierwiosnki kwitną i jeden przebiśnieg. Jutro zobaczę, jak tam w podobnej kwestii w pieleszach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny spacer zaliczyłam dzięki Twoim zdjęciom :)

    I dobrze,że Lesio się znalazł

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne miejsce, ma swój klimat :) aż żałuje, że wczoraj nie chwyciłam za aparat i nie poszłam w plener jak tak pięknie słoneczko grzało.. wczoraj byłam na otwarciu galerii hadnlowej z Robertem Makłowiczem na czele, ugotował zupę z boczkiem ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...u nas był mistrz baristów z pokazem ale i tak wybrałem spacer...

      Usuń
  11. Patrząc na te Twoje kotki w dwóch rodzajach przypomniał mi się wierszyk o zajączkach, które kupowały pączki i dziwiły się, że nie są zielone. Tam wszędzie tylko chaszcze, czy miejsce na namiot można by wyhaczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...w tym miejscu to ciężko, lepiej wybrać się nad duży staw obok...

      Usuń
    2. ...jak się ciepli, to zrobię wyprawę w celu znalezienia takiego miejsca...

      Usuń
  12. Poszukiwania owocne. Zdjęcia świetne.
    A łabędzie? cudowne, to moja wielka miłość i słabość.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki!!!