piątek, 29 marca 2013

Pracowicie

...witajcie, trochę mnie nie słychać, ale od wczoraj ogarnął nas małych sajgon przedświąteczny i przed rodzinny. Do tego żeby było miło, wczoraj skapitulowała elektryczna maszynka do mielenia i mak zmieliłem ręcznie, zołza!!! Tak, tak mieliłem mak, bo u nas na jedne i drugie święta jest standard ciastowy: sernik i makowce (tych ach cztery, bo chętnych sporo). Do tego jeszcze mycie i odkurzanie podłóg. Na koniec jeszcze sałatkę warzywną skroiłem (bo lubię i kroić i jeść). Koniec padliśmy...

...dziś kolejny dzień z motorkiem w dupce. Piata pięćdziesiąt już na girkach, kierunek Rodziciel i autko. Później szybkie śniadanko i wyjazd na ostatnie przedświąteczne zakupy i zakupy na następny tydzień - jak jest autko trzeba korzystać, he he he. W sklepie ludu kupa, szał na pólkach i idiotyzm na drogach. Do tego śnieg, cholera znowu pada!!!

...po czternastej powrót do domu, ale nie ma zmiłuj, coś na ząb i do roboty. Pierwszy sernik gazetowy, tu działa Połówka, ja jestem tylko od masy serowej. Sernik w piekarniku, a ja do mycia garów, mnożą się  i mnożą chociaż zmywamy na zmianę. Lekki spad. Sernik już, teraz ja zaczynam czary mary z makiem. Smażę z masłem, miodem i rodzynkami z 15 minut, później masa stygnie. Czas na ciacho drożdżowe, tak je wyrobiłem że poezja. Oj zdolne mam rączki, oj zdolne. Chociaż obie lewe, he he he. 



...już wszystko popieczone. Polówka coś tam czaruje z ozdobami, a 3XL-elek miał się zająć królestwem, ale cytując jeden z wartościowych sentencji koszulkowych pier*ole nie robię jutro też jest dzień...

...na dziś już koniec, idę poleżeć i pogapić się w pudło, dziś kolejny odcinek o Annie German. Ciekawe czy po raz piaty pokażą wypadek???

...trzymajcie się...

PS1. ...Połówka szaleje, a jakie cuda, ale o tym już jutro...

PS2. ...mały wypadzik do ciuchlandu udał się, kolejne dwie koszulki 100% cotton i kosmetyki w Rosie, ale o tym już po świętach...

PS3. ...zołza oddana do serwisu na gwarancji...

17 komentarzy:

  1. Ja tylko się cieszę, że moja robota w kuchni na święta jest zbędna, bo na szczęście są inni chętni - ja jestem od zakupów i sprzątania przez co dzisiaj miałam raczej wolne hue hue hue ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Sernik ok, ale makowca nienawidzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. No to ja znam Twój ból odnośnie zapierdzielania w kuchni i w ogóle przed świętami, ale potem będą święta i się poleniuchuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...zapierniczamy w dwoje, a później święta w rozjazdach więc może się trochę człowiek poleży...

      Usuń
  4. Chętnie bym się od Połówki dowiedziała, jakie ma metody na zagnanie współspacza do robót kuchennych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...współspacz jest tego nauczony od najmłodszych lat...

      :))

      Usuń
  5. A ja skonczylam szafeczke, schnie w piwnicy i jak wyschnie do jutra, to ja wniose do domu. Poza tym lenilam sie przez caly dzien i odpoczywalam. Jak ja lubie nie brac udzialu w szalenstwie swiatecznym.
    Wesolych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... cóż tu powiedzieć, fajnie masz...

      :))

      Usuń
  6. Widzę, że u Wam równie pracowicie :)

    Najlepszego na Święta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...dzięki, Tobie i Twojej rodzinie również ciepłych rodzinnych świąt...

      Usuń
  7. No to nieźle jesteś zabiegany, u nas leniwie jak zwykle, na nas dwoje nawet nie bardzo jest co szykować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...nas też jest dwoje, ale w tygodniu Mała Panna Mi u nas rezyduje więc się sprzątać nie chce zabawek i wszystko na ostatnią chwilę, dodatkowo pieczemy placki na trzy rodziny, Połówka zawsze jeszcze małe co nie co szykuje...

      Usuń
  8. U mnie też jak zawsze sernik i makowiec na święta :)
    A ja ominęłam film ;-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...znowu się rozkręcił,a tu proszę napisy...

      :((

      Usuń
  9. No proszę, zdolni jesteście, i Połówka, i Ty :D Same pyszności, u mnie dzisiaj pieką się babeczki :D
    Wesołych :D

    OdpowiedzUsuń

Dzięki!!!