poniedziałek, 4 marca 2013

Powroty i zachody

...szósta zero zero alarm w komórce zaczął drzeć japę na całego, nie było zmiłuj, trzeba było wstawać. Pierwsza czynność, to zamknąć japę budzikowi - budzikom śmierć! Uff jakoś zwlokłem swoje ciałko z łóżka i przetransportowałem do łazienki. W łazience, jak to w łazience, przestrzegam tylko jednej zasady zaspany nigdy nie patrzę w lustro, bo jeszcze pęknie. Lustro, nie ja... :))

...Połówka, dobra kobietka, przyszykowała małe co-nie-co do pracy, więc na chwilkę można było jeszcze poleżeć... 

...przystanek. Autobus. Przystanek. Pasy, pasy, pasy ze światłami, schody i już jest... praca, moje biureczko. Czy tęskniło? Chyba tak... :))

...pierwsza czynność, woda w czajnik, przełącznik na ON. Teraz kubek i herbata owocowa. W między czasie załączam komputer i pocztę. Ile wiadomości! Przeglądam pobieżnie, większość, to reklamy kredytów, ubezpieczeń, zapytań czy mogą przesłać swoją ofertę. Nie, nie mogą. Będą mi skrzynkę zaśmiecać durnotami. Czajnik zrobił uroczyste pstryk, zalewam herbatę, siadam i kontynuuję odsiew wiadomości, wyłapuję te najważniejsze. Chwila na łyk herbaty. Ludzie schodzą się powoli do swoich biur, słychać odgłosy rozmów...

...spotkanie z kierowniczką, kilka miłych zdań. Omawiamy co trzeba zrobić na stronie, co umieścić, co zmienić. Znikam w zaciszu swojego biurka...

...i tak cały dzień. Telefony, rozmowy, wyjście na pocztę, znowu telefony, rozmowy, praca, praca, głowa chce eksplodować od pomysłów, przerwa śniadaniowa, praca, praca...

...już po piętnastej, ogarniam biurko, szykuję się do wyjścia. Przystanek. Autobus. Przystanek, zmordowany wysiadam. Zauważyłem, że najwięcej męczy mnie podróż powrotna autobusem...

...słonko świeci, hmmm rano też świeciło. Dzień dłuższy, rano widno, ptaki świergolą. Dom. Obiad Chwila spadu. Spacer... 

...pierwsze miłe, to spotkanie z Luną. Jak ten psiak wyrósł. Rozmawiamy chwilę z sąsiadką, mała Julka coś płakała, pewnie Luna jej uciekła. 


...patrzę na gniazda ptaków, puste jeszcze. Jeszcze trochę, niech drzewa się zazielenią, to pojawią się cukrówki...


...wujostwo, pogadaliśmy chwile, ale już idziemy na SPACER. Znajoma trasa, obok kurników, w stronę starego parku, nad kanał i jezioro Gosławskie. Idziemy, nie spieszymy się, między drzewami błyskami oślepia nas słonko...


...które miedzią pokrywa drzewa i zarośla...


...dalej jest już tylko pięknie, nie przeszkadza na nawet chłodny wiatr wiejący od jeziora. Idziemy brzegiem (wałem) i podziwiamy zachód słońca...














...jeszcze ostatni rzut okiem na jezioro i wracamy do domku...

26 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia jeziora, cudowne, a co do budzików - tak, zabić je, one są strasznie zazdrosne o nasze romanse z łóżkami ;) Też byłam dziś na spacerze, ale ja skończyłam częściowo w wodzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...we wodzie??? Widzę, że nie tylko nam udał się spacer...

      Usuń
    2. Ano. Mój Luksor chciał pić, a akurat nic ze sobą nie miałam to postanowiłam skruszyć mu lód i wylądowałam w rowie po kolana ;D

      Usuń
    3. ...dobrze, że tylko tak to się skończyło. Pewnie ciśnienie miałaś z trzysta... :)

      Usuń
    4. Nie no, ogólnie śmiać mi się chciało jak zobaczyłam jak Luksor usiadł na przeciwko mnie i przekręcał pyszczek z lewa na prawo, ale jak skumałam, że wszystko jest do prania to już mi się nie chciało śmiać :D

      Usuń
    5. ...he he he, najgorzej z butami...

      Usuń
    6. Łatwe to nie było, pewnie tydzień będę je teraz suszyć :D

      Usuń
    7. ...chyba bym się zapłakał, z racji dużego kopyta mam obecnie na stanie dwie pary butów. Masakra...

      Usuń
    8. Ja też miałam taką ochotę, bo to jedyne adidasy jakie w tej chwili mam, reszta poszła z takich czy innych powodów do śmietnika ;D

      Usuń
    9. ...no to cię rozumiem...

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. ...wszystko trwało góra dziesięć minut, coś pięknego...

      Usuń
  3. NO, powroty to tyrki to jednak nie należą do najprzyjemniejszych, najgorsze jest to zwlekanie się z wyrka ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...i warczenie budzika w chwili kiedy najlepiej się śpi...

      Usuń
  4. W sumie, jak tak czytam, to dzień całkiem przyjemny :) Też bym tak chciała w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...powiedzmy. Najgorsza praca, to praca z ludźmi i powiem ci szczerze, różnie to bywa...

      Usuń
  5. Wlasnie wrocilam z silowni, przez co przepadl mi piekny zachod slonca. Dobrze, ze jest u Ciebie, moge sie pogapic do woli. Cuuuuuuuuuuuudnyyyyyyyyyyyyy........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...cieszę się, że się podoba...

      ...na spacerze zbieram siły na marsz z kijkami...

      ...siłownię odwiedziłaś, fajnie masz...

      Usuń
  6. To nie taki zły ten pierwszy dzień w pracy po przerwie. Piękne te widoczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...myślałem, że będzie gorzej jednak szybko nadgoniłem zaległości...

      Usuń
  7. taki trochę romantyk jesteś wnioskuję po zdjęciach...

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba masz fajna pracę, jak Ci się chce jeszcze wychodzić na spacer... nie wiem czy mnie by się chciało... chociaż dla zdrowia trzeba robić rzeczy których się nie chce :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...z dzisiejszych czasach trzeba się cieszyć, że ma się pracę. Chociaż atmosfera różna. Spacery dla zdrowia i ducha. takie małe wprowadzenie do marszu z kijami...

      Usuń
  9. Piękny zachód...
    Fajnie, że już czujesz się lepiej i do pracy mogłeś wrócić:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ...jest lepiej, ale cały czas jestem na prochach. Bądźmy szczerzy, sprawa finansowa też na mój powrót miała wpływ...

    OdpowiedzUsuń

Dzięki!!!