wtorek, 26 lutego 2013

Zaskoczył mnie

...i znowu nie mogę usnąć o normalnej porze. Latam po całym łóżku, chyba to chroniczny zanik pracy w organizmie...

...jako że nie mogę przyciąć komara, to opowiem wam historię z cyklu: jak to mnie Rodzicel zaskoczył...

...jakiś czas temu zapisał się mój Rodzicel na kurs komputerowy dla seniorów. Myślałem, że jest to kolejne spotkanie z cyklu: kawka-herbatka-pierdoły. Jednak dzisiaj Rodzicel mnie zaskoczył swoją wiedzą o edytorze tekstów. Na człowieka, który od komputera bronił się rękoma i nogami, który twierdził że komputery to najgorsze cholerstwo i tak dalej i tak dalej, to nieźle sobie radzi. Umie formatować tekst, zapisywać i otwierać dokumenty, w miarę szybko pisze. Wiem, że nie ma się czym ekscytować, ale Rodziciel, do niedawna, był komputerowym analfabetą. A teraz kurs komputerowy, dwa razy w tygodniu basen, chór, wycieczki...

...mam tylko cichą nadzieję, że na żaden kurs skoków z bungee lub małego sapera się nie zapisze... 

13 komentarzy:

  1. Dziękuję, nieskromnie wiem, że mój pies jest wspaniały, bo czekałam na niego tyle lat : )
    I sama nie wiem co wolę, kocham i psy i koty. A 30 dni wyznań/wyzwań… Opcja 1. Na moim blogu w górnym menu jest zakładka w której są wypisane po kolei takie dni. Nie trzeba dodawać postów codziennie, ale ja sobie trochę zmieniłam polecenia, bo ja nie dodaję swoich zdjęć na bloga, dlatego między innymi w roli głównej dziś zwierzęta. Opcja 2. W Google grafika jest „30 day challenge” i tam są polecenia po angielsku, oryginalne : )
    A Rodziciel – może poczuł zew technologii? : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...dzięki za info, a jeśli chodzi o Rodziciela to boję się pomyśleć co jeszcze wymyśli...

      Usuń
    2. Nie ma za co :)
      Powinieneś się cieszyć, osoby starszego pokolenia zazwyczaj albo siedzą całymi dniami w kościele, albo na działce, albo w domu, żadna z tych rzeczy nie jest do końca dobra. Rozwija się, ćwiczy umysł, dba o siebie :) Lepsze to niż ciągłe słuchanie Rydzyka i narzekanie na choroby. :)

      Usuń
  2. To swietnie, ze Twoj tato znalazl zajecie, ktore pozwala trenowac Jego umysl. Podejmowanie wyzwan w tym wieku, nauka czegos nowego to fitness dla mozgu i dzialania zapobiegajace demencji. Powinienes byc dumny z rodziciela i podkreslac to na kazdym kroku. Pomagaj Mu w tym szczytnym celu ile sil i nie wysmiewaj sie, co jeszcze wymysli.
    Lepsze to, niz dewocja i przesiadywanie w kosciele, co dotyka wiekszosc starszych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę, ma dużo czasu to chce się jakoś rozerwać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak komputer mnie też denerwuje czasami mocno.Ja skończyłam dwa kursy komputerowe.Wyróżnienie masz na moim blogu po prawej stronie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Doceń to i chwal się Rodzicielem przed rówieśnikami. Szkoda tylko, że tak mało osób po przejściu "w stan spoczynku" bierze udział w zajęciach organizowanych właśnie dla nich -a naprawdę możliwości jest sporo, np. Uniwersytet III Wieku - rzecz naprawdę dobrze pomyślana i dająca ludziom sporo możliwości poznania tego na co kiedyś nie mieli czasu.Kontakt ludzi starszych z komputerem odsuwa od nich chorobę Alzheimera, pomaga im dłużej zachować trzezwość umysłu.Wspieraj Rodziciela w Jego nowych zamierzeniach, niech wie, że to doceniasz.Ja jestem z siebie dumna, bo nauczyłam się wielu komputerowych sekretów bez regularnego kursu, po prostu jest wiele dobrych "pomocy naukowych" w postaci książek.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moi mili mój tatko w miejscu nie usiedzi, drażni go jak nie może wyjść z domu. Jego konik to wędkowanie, ba takie jego małe hopla. Nad wodą mógłby spędzać całe dni. Myślę, że ten kurs komputerowy, to taka odskocznia gdyż teraz nie może moczyć kija - przepisy wędkarskie. Co do kościoła, to modli się i nie wstydzie się tego. Jednak kościół traktuje jak miejsce gdzie, w ciszy, może pobyć sama na sam z Bogiem. A na czarnych jest cięty... :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Wzruszają mnie starsi ludzie, którzy chcą robić coś jeszcze w jesieni życia, a nie tylko siedzą i czekają na pogrzeb. Swój własny. Moi jutro jadą do Lidla kupić z promocji kijki do nord walkingu!!! Jestem z nich dumna!!
    pozdrawiam i zapraszam do siebie
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  8. I bardzo dobrze robi! Wiek nie powinien stanowić żadnej bariery :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No to rodziciel zyje pełnią zycia, tylko się cieszyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurs młodego sapera- gdybyś dostał jakiś cynk to ja też chcę, haha :D
    Dobrze, że coś robi, a nie siedzi w domu i się dołuje :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki!!!