środa, 27 lutego 2013

Wyróżnienie: wszechstronny blog

...człowiek się nie spodziewał, a tu proszę wyróżnienie. 


Do wyróżnienia The Versatile Blogger nominowała mnie Gohaa. Dziękuję, a teraz zdradzam siedem szczegółów o sobie....

...po pierwsze: w klasie maturalnej nauczyłem się grac na klarnecie, cała nauka zajęła mi półtora miesiąca. Miała to być alternatywa, jakbym nie zdał matury i czekało mnie wojo. Chciałem się dostać do reprezentacyjnej. Maturę zdałem, studiowałem i przez sześć lat grałem w orkiestrze...

...po drugie: moim ulubionym kolorem jest kolor niebieski. Koszulki, kurtki, plecak i buty były tego koloru. Dopiero jak poznałem Połówkę kolorystyka moich ubrań się zmieniła. Gdzie diabeł nie może, tam... :))

...po trzecie: nienawidzę ścierać kurzu z mebli. Mogę myć podłogę, pastować, z diabłem walczyć tylko nie kurz...

...po czwarte: jestem fanem kiełbasy, dla mnie dzień bez kiełbasy to dzień stracony. Pomyślcie sobie jakie katusze przeżywam w okresie postu...

...po piąte: moja ulubiona książka to Dzieci z Bullerbyn. Przeczytałem ją z trzydzieści razy. Obecnie poszukuję starego wydania z żółtą okładką...

...po szóste: uwielbiam oglądać ptaki w czasie lotu, zachwyca mnie przyroda. Mógłbym żyć z dala od ludzi w głuszy. Tylko ja i natura... ...i internet... :))

...po siódme: uwielbiam opowiadać dowcipy. Mój osobisty rekord, to przeszło trzy godziny sypania kawałami. W końcu wiarę już tak bolały brzuchy od śmiechu, że kazali mi się zamknąć... :))

...jeszcze tylko sprawdzę czy zrobiłem wszystko jak trzeba: 
  • podziękować za wyróźnienie - jest
  • ujawnić siedem faktów os sobie - jest

...a teraz moje nominacje:
...miłego wieczoru...

29 komentarzy:

  1. Gratuluje!
    Mam to wydanie w zoltej twardej okladce Dzieci z Bullerbyn, tez bardzo lubilam te ksiazke i zostawilam ja dla dzieci i wnukow.

    OdpowiedzUsuń
  2. też moim ulubionym kolorem jest niebieski :D i też lubię opowiadać dowcipy :) a w takie zabawy nie lubię się bawić, ale dziękuje za wyróżnienie :) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysł z tym instrumentem :D Dzieci... też uwielbiam, a kurzu ścierać nienawidzę :D
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluje wyróżnienia!
    Co do dowcipów? przekonaliśmy się wielokrotnie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kto by pomyślał, że umiesz grac na klarnecie :D Jak to kobiety zmieniają facetów :) Dzięki za nominację ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo, na nerwach też gram koncertowo... :))

      Usuń
  6. lubię kiełbasę, ale raz na miesiąc :P mały kawałeczek to już kaloryczne samobójstwo! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...jeść trzeba, to paranoja żeby wszystko przeliczać zaraz na kalorie...

      Usuń
  7. Moim ulubionym kolorem też jest niebieski :D I też miałam fazę, że wszystko w tym kolorze, ale mi przeszło ;)I staram się nosić też ubrania w innych kolorach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oooo, Bracie z Bullerbyn! Zaczytywałam się tą książką podobną ilość razy co Ty... Niestety posiadam mocno sfatygowaną niebieską okładkę, o żółtej nie słyszałam. Acha: kiełbasa? serio? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...z kiełbasą, to na serio. Dobrana z nas para...

      :))

      Usuń
  9. A ostatnio "chodzi" za mną taka pieczona kiełbaska... Do tego chlebek z pomidorkiem....
    Widzę że nie zły kawalarz z Ciebie

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  10. A umiesz zagrać glissando rozpoczynające ,,Błękitną rapsodię''? To najpiękniejsze dźwięki klarnetowe...
    Fenomen ,,Dzieci z Bullerbyn'' nieustająco mnie zadziwia. Prawie każde dziecko kończące podstawówkę wymieniało tę lekturę jako jedyną zapamiętaną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...nie grałem już kilka lat, ale jakbym poćwiczył, to glissando bym zagrał. Grunt to ćwiczenia...

      ...chyba kiedyś po proszę Mikołaja o klarnet...

      :))

      Usuń
  11. O kurczak, zostałam nominowana! :P Jutro bydzie notka ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ... i internet :)) dobre:)) to tak, jak ja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...z dala od ludzi, tylko kontakt ze światem...

      Usuń
  13. Niebieski? Po blogu myślałam, że zielony :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz zupełnie jak mój mąż...w domu może robić wszystko, od gotowania do mycia kibelka- ale wycierać kurze? O w życiu!
    Dzięki za odpowiedź:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Doskonale Cię rozumiem z tym kurzem. To tak jak z malowaniem Ermitażu. Jak tylko dojadą do końca, to trzeba zaczynać od nowa, bo już nie tak wygląda. Normalnie perpetum mobile i nie widać po jednym dniu żadnego efektu. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...nic nie mów, cholery idzie dostać, normalnie jakby ktoś chodził i rozsiewał... :))

      Usuń

Dzięki!!!