piątek, 8 lutego 2013

Spraw kilka

...nie chciałem burzyć czwartkowego dnia, ale dzisiaj mogę wam opisać moja wczorajszą wizytę u lekarza. Kręgosłup boli już może trochę mniej, jednak o powrocie do pracy mogę pomarzyć. Podczas spotkania z Panoramiksem, aż parskałem śmiechem kiedy usłyszałem ile to jeszcze najlepiej pobyć na zwolnieniu. Spojrzał się na mnie dziwnie, ja natomiast skwitowałem cała sytuację zapytaniem: Czy moje przebywanie do końca lutego w domu i łykanie prochów postawi mnie na nogi??? Dodał tylko, że jak nie chcę, to nie muszę być na zwolnieniu. Na prośbę o skierowanie na rehabilitację skrzywił się tak jakoś, przy próbie wywalczenia skierowania na zajęcia na basenie twierdził iż terminy są długie i zanim się dostanę, to mi już przejdzie. Jednak się uparłem i dostałem skierowanie na rehabilitację... dopiero po wyjściu skapnąłem się, że dostałem zwykłe skierowanie i o basenie nie ma ani słowa... :((

...kolejna bomba wybuchła dzisiaj w sklepie, aż mnie telepło. Poszło o ceny, dokładniej o różnicę między cenami na pólkach a tymi z wydruku na kasie. Zwróciłem obsłudze uwagę i zaczęło się, latanie po sklepie i robienie ze mnie idioty. Oj nie lubię takiego traktowania. Kulturalnie, o dziwo, wywaliłem wszystko co mam na wątrobie: o oszukiwaniu ludzi, o sprzedaży rzeczy przeterminowanych jako promocyjnych, bałaganie cenowym na półkach (jedna cena na kilka artykułów o różnej wadze), itd. Wiecie nie chodzi mi tu o te parę groszy, ale nie lubię być robiony w bambuko. Dodatkowo nasze osiedle jest w większości 60-70plus więc oszukują staruszków. Tak byłem nabuzowany, że zapowiedziałem im kontrolę z sanepidu, inspekcji handlowej i kogo się tylko da....
Dopiero w domu trochę ochłonąłem i stwierdziłem, że po d*pie to dostanie pracownik, a nie właściciel,  który zmusza do stosowania takich praktyk. I weź bądź tu mądry...

Z przyjemniejszych rzeczy. Odbyliśmy dzisiaj wycieczkę z Małą Panną Mi w kierunku Komarowa. Mała chłonęła trasę, zachwycała się, kiwała główką. Achy i ochy, pełen relaks. Hit dnia: woda zmarzła (czyt. woda zamarzła)...








PS. ...kto się wczoraj przejadł pączkami, ręka do góry???

30 komentarzy:

  1. Oj nie chciałabym Cię spotkać jak jesteś taki nabuzowany :D ale co prawda należało im się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...taki mały byczek Tornado wtedy jestem... :)

      Usuń
  2. Nie zjadlam ani jednego paczka!
    W tej Polsce trzeba miec konskie zdrowie, zeby chorowac. Nie mozesz sobie sam chodzic na plywanie? To doskonaly sport dla kregoslupowcow. Powinienes regularnie plywac, z pewnoscia by Ci sie polepszylo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pływać uwielbiam ale ceny na basenie to horror...

      Usuń
  3. Widzę, że nie tylko ja ostatnio zrobiłam awanturę. Kilka dni temu wkurzyłam się, bo miałam zapłacić prawie 4 zł więcej niż sobie obliczyłam. Niby nic, a jednak jak tak kilka razy się powtórzy, to sumka jest. Nie omieszkałam tego powiedzieć sprzedawcy, że ceny się nie zgadzają. To popatrzyła na mnie jakbym jej ojca pomidorem zabiła ;/ i bądź tu człowieku mądry i kłóć się o swoje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakaś blogowa plaga chorobowa...ja nosa nie wystawiłam z domu od dwóch tygodni, lekarza nie liczę...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...też zauważyłem...

      Zdrówka życzę...

      Usuń
  5. Niestety tak to jest, że pan każe, sługa musi a potem sługa obrywa ech... krew mnie zalewa, jak coś takiego czytam
    Co do zdjęć to pierwsze najbardziej mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ...zrobię szum, to palant ich zwolni... i tyle...

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kilka razy taką sytuację sklepową z cenami, ale machnęłam ręką. Potem zastanawiałam się, czy słusznie, ale nigdy się pewnie nie dowiem :D
    Zmarznięta woda rządzi :D
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Do awanturowania się mam generalnie uraz, ale... Czasem i ja nie ,,strzymię''!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...nie lubię jak ktoś mnie robi w bambuko...

      Usuń
  9. Nie byłem nigdy w okolicach Komarowa, ale podoba mi się ten szpaler drzew odbity w wodzie :) Ładnie tam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komarowo, tak została nazwana droga na plażę obfita w pewne krwawe owady...

      Usuń
  10. piękne zdjęcia ja też nie zjadłam pączka a ze zdrowiem to tak jest jak u mnie że muszę cierpieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a ja mam lekki niedosyt pączkowy...

      Usuń
  11. Nie zjadłem ani jednego pączka, bo za słodyczami nie przepadam. Powaliła mnie natomiast kobieca przemiana materii, według której dwa pączki zmieniają się w dwa kilogramy nadwagi. Pogoda na spacer Ci dopisała, z czego się cieszę, bo najgorzej to chorując siedzieć w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... chodzić mi wolno i dobrze bo jak mam leżęć to mnie strzela...

      Usuń
  12. czyli jak widać w całej Polsce lekarze tak samo chętni do pomocy, a w sklepach tak samo zdzierają kasę i oszukują... miło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...jak coś się zmieni to będą dwie opcje: emigracja lub życie po życiu...

      Usuń
  13. Masz rację z tymi cenami, oni chcą tylko głupka z człowieka zrobić a ludzie tacy jak Ty np nie pójdą na to i dobrze, ktoś musi myśleć racjonalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...gdyby wszyscy zwracali uwagę i wymagali, to byłoby inaczej. A tak jeden się odezwie a dziesięciu głowy opuszcza...

      Usuń
  14. Podpisuję się pod cenami...
    Możemy walczyć i tak wychodzimy na i...
    Miałeś fantastyczny spacer.
    Śpisz na twardym łóżku? czy z pływającą wodą?
    Jak to drugie to wyrzuć z mieszkania.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...twarde łóżko, tylko poduszki nie mogę dopasować. Jak śpię na płasko to w głowie mi sie kręci...

      Usuń
  15. Ja też muszę do lekarza po skierowania na rehabilitację iść-na kręgi szyjne.
    Co do pączków to zjadłam trzy!!

    OdpowiedzUsuń
  16. na bol kregoslupa to najlepsza gimnastyka nawet jak boli,samo chodzenie raz na jakis czas na rehab. moze pomoze ale pewnie nie na zawsze,woda tez moze marznac a czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...zaczynam chodzić na kijki nawet po pół godziny dziennie...

      Usuń

Dzięki!!!