wtorek, 12 lutego 2013

Ptaki i maraton

...witajcie...
...dziś nie będę was zamęczał recenzjami przeczytanych książek, bo krytyk literacki ze mnie marny. Dziś pomęczę Was zdjęciami ze spaceru jaki odbyła nasza trójca: Połówka, Mała Panna Mi i ja 3xl-elek. Na cel dzisiejszej wyprawy wybraliśmy ponownie jezioro Gosławskie, z pięknym widokiem na elektrownię w Pątnowie, i ptactwo tam zgromadzone... Ucztę czas zacząć, yyyy... dokarmianie... :))
Jeśli macie ochotę wędrujcie razem z nami...

...na miły początek spaceru przywitała nas kawka (??), siedząca na drzewie przed naszym blokiem...


...później okrążyliśmy kilka zabudowań i już wkraczaliśmy do "parku"...


...jeszcze chwila, już prawie i wychodzimy na wał przy jeziorze Gosławskim, w centrum grupka łysek...


...po chwili pokazały się również mewy...


...które bardzo szybko odgoniły łyski i inne ptactwo od chleba, a jakiego wrzasku narobiły...


... rejwach zrobił się taki, o pstrykaniu można było pomarzyć, więc jest filmik...




...w drodze powrotnej spotkaliśmy jeszcze srokę i kaczki krzyżówki, jednak z winy słabego aparatu foto poszło się bujać, na osłodę są muszle...


...spacer spacerem, ale w domiszczu czekał nas jeszcze maraton z żelazkiem w tle, ufff...

...padliśmy...

PS. W filmikach brak dźwięku, coś z kodekami, ale nie mogę dojść co...

21 komentarzy:

  1. Mewy szczególnie mi się podobują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...to jedno zdjęcie z mewami mi się bardzo podoba...

      Usuń
  2. Miły spacer...
    Prasowanie, uffffffff
    Katorga.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te mewy to nachalne rabusie, przeganiaja biedne lyski i odbieraja im jedzenie.
    Nienawidze prasowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na początku dokarmiania ich nie było, a po chwili cała zgraja...

      Usuń
  4. Jednym słowem, a raczej dwoma, spacer udany!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam ptaki i makaron...hmmm chyba zjadłabym spaghetti :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...mmm, dzisiaj miałem na obiad spaghetti... :)

      Usuń
    2. Pewnie stąd ten ukryty makaron w tytule:)
      Po prostu wiedziałam, że on tam jest:P

      Usuń
  6. Jakoś nie mam serca do ptaków, wolę czworonogi... A już stado fruwające nieustannie kojarzy się ze słynnym thrillerem sprzed lat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alfred Hitchcock umiał podnieść ciśnienie...

      Usuń
  7. Te muszle to nie zaskoczyły na prawde :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Kawka nie powinna siedzieć na drzewie a raczej na trawce przygnieciona żabką, boćkiem, gąską, kurką, Kicią, Mruczkiem, wnuczkiem, babcią i dziadkiem. ;-)

    Chyba nikogo nie pominąłem. Na wierzchu wszystko powinno być udekorowane smakowitą rzepką. Nie wiem czy rzepka do makaronu się nadaje, ale kucharz ze mnie marny, więc być może...

    OdpowiedzUsuń
  9. Spacer cudowna sprawa, wycisza, pomaga trzymać newry na wodzy, sprawia, że łagodniejmy, że mamy wciąż otwarty umysł i kochamy ludzi, ale może wcale nie.

    ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki za te nagrane ptasie radio z dzwonami w tle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a jednak słychać dźwięk, to u mnie coś z kompem nie tak...

      Usuń

Dzięki!!!