piątek, 1 lutego 2013

Luty zaczął się

...barowo...
...leje, wieje. Ciepły koc i książki. Połówka zaczytana w Grocholi ja w czwartym tomie Sekretnego życia Nicholasa Flamela...


...marzy mi się kubek ciepłego kakao...

19 komentarzy:

  1. A u mnie w miarę dobrze... trochę słońca, trochę chmur...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam wolę herbatkę z cytryną i sokiem malinowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie przepadam za herbatą... ale za malinami tak

      Usuń
  3. zapraszam po wyróżnienie i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz dwie raczki? To zrob sobie wymarzone kakao, Ty maly leniuchu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moge Ci dac, ale musialbys wpasc po nie.

      Usuń
    2. trochę wieje, to na miotle przylecę...
      :P

      Usuń
  5. Kakao? Kakao jest dobre na wszystko :D W sumie nie mam nic przeciwko deszczowi, o ile nie muszę wychodzić z domu... i mam kakao :D
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Taka pogoda potrafi człowieka doprowadzić do depresji. Nie ma to jak hiszpańskie słońce! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...dobrze masz... Hiszpania... a człowiek od dwóch lat do Palmiarnii nie może się wybrać...

      Usuń
  7. Grochola? Ale chyba nie trzepot skrzydeł? A tak BTW, jesteście może na biblionetce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...niestety nie, mam konto nakanapie.pl. Czemu pytasz?

      Usuń
    2. Houston mamy problem Grocholi

      Usuń
  8. Mnie Grochola jakoś nie podchodzi... Aktualnie zaczęłam kryminał Miki Waltari. Nawet nie wiedziałam, że i takie rzeczy pisywał autor ,,Egipcjanina...''. A czyta się doskonale!

    OdpowiedzUsuń
  9. A mnie się marzy żeby wreszcie ten paskudny wirus mnie opuścił a net przestał wariować.Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki!!!