wtorek, 8 stycznia 2013

Wtorkowa blaza

Nic mi się nie chce. Dopadła mnie blaza, wena poszła się bujać. Czas zwolnił do tego stopnia, że bierkami można się pokroić. Spać tobym mógł nawet na kamieniu. Może to sprawka pogody i jej fanaberii. Raz zimno, raz ciepło. Zima, a jak nie zima. Naukowcy straszą od kilku lat ocieplaniem się klimatu i zanikiem śnieżnej zimy. W przyszłości czekają nas tropiki i tornada. Chociaż jak patrzę za okno, to biało i sypie cały czas. Wierzyć się nie chce, że jutro odwilż. Oczy mi się kleją, niby się skimałem podczas zabiegów a i tak bym sobie poszedł w kimono. W sumie, to co będę sobie żałował. Niedźwiedź całą zimę przespać może, to ja nie będę gorszy. Dobranoc...

4 komentarze:

  1. W sumie ja tam nie narzekam na wiadomości o zmianie klimatu. Jestem strasznym zmarzlakiem, więc trochę ciepła mi nie zaszkodzi. Ba! Nawet będę się cieszyć. :) Pójdę s Twoje ślady i też idę spać. Dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam tak dziś, niestety...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tez jestem senna, klade sie na drzemke po poludniu, jak nigdy dotad. To chyba jednak zmiany pogodowe.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki!!!